2006-08-22 20:58:30

Kochanie, podaj mi żyletkę
Potnę sobie dziąsła, aby mieć różowe ząbki
Przecież chcę być piękna dla Ciebie
skomentuj (2)

2005-08-31 22:02:15
.
jakie to cholerne uczucie, gdy czuje, ze nie powinnam tesknic
skomentuj (0)

2005-05-08 23:45:26
konfitury malinowe
hmmm...czesc.
tak dawno mnie tu nie bylo...
Was pewnie tez
az poczuc mozna zapach kurzu na tym blogu
tak: kurz zmieszany z damskimi perfumami, troche zapachu gleby po deszczu, starych konfitur malinowych...tak...tak wlasnie okreslilabym to co czuje piszac te notke.
co chcialabym w niej napisac?
a tyle, ze tesknie za starymi znajomymi.
i tyle. pa :*
skomentuj (3)

2005-01-09 16:54:53
zastanawiam sie, czy na prawde sie tak czuje, jak to opisalam
otacza mnie zewszad swad tego swiata
jak pomysle sobie jaki smrod niesie ze soba powietrze
czasem chce mi sie rzygac
na mysl o tym, gdzie znajdywalo sie ono wczesniej
w cialach oblesnych, zestarzalych ludzi
kiedys sama taka bede
ale to nieistotne, poki jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy

dzisiejszy swiat mnie przeraza
wprawia mnie w poczucie winy, ze nie jestem biseksualna
teraz kazdemu powinny podobac sie obie plcie
to oznaka wyzwolenia, wolnosci
cos ze mna nie tak, skoro nie podniecaja mnie kobiety, prawda?

nie chce robic sobie operacji plastycznych, nie stosuje diety atkinsa (tluszcze tak, weglowodany nie),nie jestem na jakim kolwiek odwyku, nie mam fobii

czy cos ze mna nie tak?

wedlug dzisiejszych realiow zdecydowanie tak

jeden weekend przed telewizorem sprawil, ze czuje sie wyalienowana z tegoz swiata


skomentuj (8)

2004-11-16 22:19:01
brzuch mnie boli
wlasnie w ten piorunski sposob, kiedy sie czegos boje

czasmi tak mi dobrze, gdy jestem sama
czasem bedac sama nienawidze wlasnej samotnosci
czasami bedac z kims nachalnie egzekwuje jego obecnosc
czasem bedac z kims marze o przestaniu sie sztucznie usmiechac

ludzie bywaja dla mnie mili
zdarza mi sie byc sympatyczna

p.s.
odpisz mi wreszcie...
skomentuj (5)

2004-10-05 21:36:28
the canoe is upside down!
tak, pamietam jak w mojej pierwszej ksiazce od angielskiego, w jednym z pierwszych dialogow bylo takie zdanie.
jakos tak akurat trafnie to teraz odzwierciedla, to jak sie czuje.
plyne sobie kajakiem, po tej samej rzece, tak i wciaz wraz z pradem.
ale jedyna roznica, ze do gory nogami.
ciezko mi sie polapac.
wiecie, wszystko to samo, lecz z innej perspektywy.



...najgorsze jest to, ze niedlugo zadlawie sie woda...


skomentuj (5)

2004-07-30 20:30:44
balonik we mnie
co mam w sobie?
balonika
poduszeczke na szpilki
cytrynke
olowiana kulke
sciereczke
dzidziusia


chcialabym aby choc raz przyszlo do mnie cos, o co nie musialabym walczyc i za co nie musialabym placic


skomentuj (1)

2004-06-08 21:31:58
chcialam cos napisac
chyba jednak dobrze, ze jestem taka ciekawa wszystkiego
gdyby nie to, juz dawno stracilabym wszelki sens zycia
jakos ot tak po prostu odkrylam dlaczego wciaz istnieje...
...po prostu jestem ciekawa, co bedzie pozniej

moze akurat los sie do mnie usmiechnie i wyjde za mansona...kto wie...jesli nie pozyje, to sie nie przekonam :]
skomentuj (2)

2004-06-04 17:17:45
truskawka
dzis obrzeram sie truskawkami
czy kasia moze nie byc szczesliwa, gdy je truskawki?


mialam trzy dni spokoju, swobody mysli i czynow
wiecie...to jest dziwne
lubie siebie gdy jestem sama
czuje sie wtedy silniejsza
zmuszenioe mnie do samodzielnosci udowadnia mi, ze potrafie dac sobie rade sama


fuck
dzis gril klasowy
fuck
jutro FCE

ehhh

skomentuj (1)

2004-05-19 17:06:58
a tak byc nie powinno
***chcialabym stac sie facetem,
aby samej przekonac sie
jak nalezy ich traktowac***

jestem smutna
i czuje sie samotna
a tak byc nie powinno

nie wiem czy wierzyc, czy nie wierzyc

nie wiem czy tak jest na prawde, czy jestem panikara

ale sie boje...


skomentuj (3)

2004-05-09 17:13:17
ot tak wyrwane z kontekstu ;P
wartość odżywcza łyżeczki nasienia (mniej więcej efekt jednego wytrysku) jest równa dwóm stekom, dziesięciu jajkom, sześciu pomarańczom i dwóm cytrynom łącznie



a tak poza tym, mam dobry humor
chociaz nie mam sie z czego cieszyc
slucham other side red hotow
i wspominam wszystko, co mi sie z nia kojarzy
i tak w ogole to uznalam, ze jestem glupia
sprzeniewierzylam sie moim zasadom- jestem szczesliwa





skomentuj (3)

2004-04-29 17:02:17
1 MAJA
juz za 2 dni
nawet moja szkola, zegar ratuszowy odmierzaja dni do moich urodzin
nawet one, bo niestety nie ja
17-nastka?
wow
czuje sie na 15
i wedlug pewnego pijanego faceta, ktory chcial sie ze mna umowic na piwo- na tyle tez wygladam
nie chodzi tu o to, ze nie chce dorastac
chce
chce urzadzac sobie kuchnie w mieszkaniu,
zmagac sie z impotecja meza i problemami sexualnymi moich dzieci
chce to wszystko przezyc, ale po prostu troche juz mi sie znudzilo bycie nastolatka
znudzilo mi sie to miasto
ci ludzie
ta szkola
w ogole to zycie
w chwalebnym dniu 1 MAJA mam ochote pojsc sama nad rzeke i sie nachlac do nieprzytomnosci, zapominajac nawet powod picia

ale za to bede miala
urodzinowe przyjecie w towarzystwie rodzicow, siostry, babci i mojego faceta
na ktore bedzie sie skladal symboliczny urodzinowy tort
ja w tym czasie bede ubolewala nad beznadziejnoscia egzystencji
i zastanawiala sie czy ci ludzie faktycznie swietuja moje 17-nastolecie


chcialabym wlac w ta notke cala moja irytacje, lecz daje jej tylko mala dawke
nie nalezy wyladowywac frustracji na innych


tak to jest, gdy cale zycie wywraca ci sie do gory nogami
ale zawsze masz siebie
masz siebie, kes





mialam cos dodac a propo layoutu

jest taki jakie lubie
-fioletowy
-dziwny
-z dziewczynka
-z nienaturalnym akcentem (oko)
-po prostu nibydziurowy



skomentuj (0)

2004-04-10 22:14:39
no coz...tak to jest
***chcialabym stac sie mezczyzna,
aby pokazac wszystkim facetom,
jak nalezy traktowac kobiete***


a wiec jak nalezy traktowac kobiete?
tak jak mezczyzna traktuje swoj samochod, albo penisa. z nabozna czcia.



hehe :*



skomentuj (9)

2004-04-04 09:54:07
2 latka
moj blog swietuje urodzinki
juz minely 2 lata mej tworczosci
i z tej okazji przywracam archiwum
nacieszcie sie nim szybko, bo zapewne niedlugo zniknie
gdy to znowoz bede slyszla komentarze typu: to ty chodzilas z...!, a ty robilas...! itp. itd.
no wiec cieszcie sie cieszcie hihi ;)

ostatnio mam lekkie rozstrojenia
lekkie, bo w koncu wiosna jakos poprawia mi humor
jakos smuci mnie to, ze moje zycie juz nigdy nie bedzie takie, jak kiedys
nie chce tego zmieniac, chce uciekac
chce nowe zycie
ale to chyba nie jest wyjscie

w ogole zastanawiam sie, co sie stalo z moja pewnoscia siebie?
zawsze mialam siebie raczej wysoko... a teraz...
nie chodzi tu o wyglad, kompleksy, czy inne takie
raczej chodzi o wartosc jako czlowieka
no coz...na szczescie jest ktos, kto pozwala mi znow uwierzyc siebie

...wiosna...
skomentuj (2)

2004-03-24 21:01:04
stesknilam sie za pisaniem notek
co sie u mnie nowego wydarzylo od ostatniej? szczerze mowiac nie pamietam
zycie plynie sobie dla mnie tak przyjemnie monotonnie, nie martwie sie o zbyt wiele rzeczy, nie czekam na cos szczegolnie, na zadne zmiany, nowe wydarzenia
moj czas przyjemnie uplywa nie zwazajac ktory to dzien z kolei

hehe zastanawiam sie czy ktokolwiek zrozumial, co mialam na mysli
szczerze watpie bym na dziennikarke sie nadawala
co najwyzej do typowo kobiecego pisma bede robila rozne artykuly o kosmetykach, modzie, zwiazkach damsko-meskich no i seksie taaa :D

kurcze no, az tu nie ma co pisac
moje notki coraz czesciej nie pasuja do nastroju bloga
zadnych wahan osobowosci, porazek zyciowych, staczania sie w glab siebie
ehhh
jakos to po prostu to nie ten okres w zyciu
teraz mysle troche wydoroslalam (tak, wiem infantylna wciaz jestem)
musze troche nad soba popracowac, teraz to wyraznie widze
ktos mi wyraznie to uzmyslawia

jejku cudowne uczucie chciec byc dla kogos dobrym
ot tak po prostu

milosc to zamiana z egoisty w altruiste















skomentuj (3)

2004-03-13 17:34:55
swiat, oni wszyscy, a gdzie ja??
uswiadomilam sobie to wczoraj
cos po prostu nagle przeszylo me serce
jedna mysl, ktora byla wynikiem wszystkich drobnych, niepozornych znakow
mysl, ktora boli
bo swiadczy o naiwnosci, osamotnieniu, braku przeszlosci
jak mozna chciec wymazac wszystko to, co bylo?
wszystkie chwile szcescia?
a jednak chce...
...bo wiem, ze teraz to jest niczego warte

zycie ostatnio mnie dobija
wszedzie wokol smierc, ludzie mlodzi, tacy jak ja czy ty
zamachy terrorystyczne?
juz mnie to nawet nie dziwi
nie ma dzis milosci
nie ma dzis przyjazni

nie ma?
to ja ja sobie wyimaginuje,
wyimaginowany swiat jest piekniejszy
wiem, bo ja zyje w nim od zawsze
wszelkie proby wyjscia na zewnatrz zawsze zle sie koncza
gdy szukam ukojenia gdzie indziej niz w samej sobie
wszyscy maja mi to za zle

szczerze mowiac to pisze to troszke wbrew sobie, bo ostatnimi czasy juz nie sama tworze moj wyimaginowany swiat
a to istotna roznica
cudowne uczucie nie byc sama
zwlaszcza w tym okresie

ja wam mowie:
antychryst nadchodzi ;)

skomentuj (4)

2004-03-07 10:01:34
zbyt wysoka cena?
dlaczego za wszystko, co mam, zawsze przychodzi mi placic?
nie moge dostac czegos ot tak po prostu?
boli mnie to
mowie, ze nie
mysle, ze nie
ale wiem, ze boli
dostalam cos na prawde wspanialego
ale niestety nie rekompensuje mi to tego, co stracilam
musze cos z tym zrobic
ale czy chce?
czy warto?
czy to jest tego warte?

skomentuj (0)

2004-03-06 23:26:54
je voudrais etre avec toi toujour
taaa...francuski
hihi :]

wycieczka choralna do malborka
no musze sama przyznac, ze sie udala
slowa, ktore opisuja ja choc czesciowo:

-"100 sposobow na szalony sex" (pasta do zebow, 2 tony wegla...itp.)- nawet tego nie czytalam :P
-korkociag
-kazda koza sprzedaje sie pod wiaduktem
-drewniany wychodek zamkowy, ktorego nie widzialam
-duma z bycia pierwszakiem
-miod dobry na cere, wlosy...
-pol godzinny sen

pozatym

zaleglosci w szkole
- nic nowego

stabilizacja uczuciowa
- to raczej nowosc

nareszcie czuje, ze jest tak, jak powinno byc (polonistka by publicznie wyczytala to zdanie posadzajac mnie o zbyt duza liczbe zaimkow(spojnikow?) i slow, ktore nic nie wnosza) nie odczuwam braku, jakiegos istotnego elementu w mym zyciu, wszystko nabiera jakiegos ustalonego rytmu, aczkolwiek nie ma w tym monotonii. nareszcie potrafie odkrywac szczescie w jakiejs nieistotnej pozornie sprawie, moge sie ot tak po prostu na tym skoncentrowac. nie wiem sama jak okreslic to, co sie teraz w mym zyciu dzieje. nie jest cudownie, ale jest tak, jak ma byc. czy to wlasnie nie jest szczescie?






skomentuj (0)

2004-02-28 11:40:18
i co ja mam ze soba zrobic?
tak sobie mysle
szczescie to nie sielanka
trzeba bardzo sie nad nim meczyc
aby go po prostu nie stracic
i do szczescia rowniez zaliczaja sie problemy
najwiekszy problem to ja mam ze sama soba
za kazdym ten sam:
strach przed urujonymi rzeczami

nigdy nie jest za dobrze czlowiekowi
dobrze jest, gdy chociaz docenia swoje malutkie szczescie
mi jest dobrze?
jest mi dobrze
doceniam moje male szczescie?
doceniam
ale mimo wszystko psuje...
a moze to nie o to chodzi?
dlaczego ja nie potrafie bezkrytycznie ufac ludziom?
wiem...wiem dlaczego

skomentuj (0)

2004-02-24 20:29:19

kes, problemy same przyjda
nie trzeba ich wynajdywac
skomentuj (0)

2004-02-24 10:00:54
zjem cie!
dziwny nastroj, dziwne dni
bardzo egoistyczne dni
az sama siebie obwiniam, choc wiem, ze coniektorym sie nalezalo
choc innym nie
zastanawiam sie nad roznymi uczuciami
nad sama soba przede wszystkim
dociekanie jak bardzo spaczony jest moj umysl chyba nigdy nie bedzie mialo konca
dni dziwnego szczescia
bardzo dziwnego niezaspokojenia
oczekiwania stabilizacji
pewnosci
ukojenia potrzeb, ktore takimi stac sie nie moga

skomentuj (0)

2004-02-22 16:32:43
kes is back na ferie :]
hhehe no i wrocilam z tej zakichanej, smierdzacej gnojem austrii
po to aby teraz wpakowac sie w sam srodek niezwykle rozbudowanego zycia towarzyskiego w slupsku ;P
haha taaa...
jak na razie zapowaida sie wiele rozrywek:
siedzenie w domu
pojscie do miasta
do kamila
do kellera
woooow
heheh no normalnie cudownie
ale nie nazekam, wcale :)
no i esh tam
sama sie gmatwam we wlasnych myslach, urojeniach, obawach
nie potrafie odroznic jednego od drugiego
nie wiem czego chce (jak zwykle)
i w ogole nie chce wracac do sZkoly
chce sobie tylko odpoczywac...
lezec w lozeczku (byle nie sama)
zajadac sie czekoladkami
i zapalic... eshten shiten faken choleren!!!

skomentuj (0)

2004-02-12 10:18:57
eshten shiten faken choleren
i co?
no i dzis dzien w domu
a cholera jasna chcialm isc do tej glupiej szkoly
chcialam napisac ta beznadziejna kartkowke z francuskiego
chcialm, chcialam
a nie pozwolili mi ;(
teraz za to siedze na mojej new neostradzie :D (nareszcie, nareszcie!!) i sciagam sobie mp3 :]
ale bede musiala napisac wypracowanie z polaka
no i zdecydowac sie czy ide jutrop do szkoly
i czy uczyc sie na biole, geografie, francuski, polski...
eshhh
ja tu nie chce byc!
przeciez ja kurwicy dostaje jak siedze w domu
we wlasnym domu
nieeeeeeeeeeee

no dobra juz przestaje
...
a wiec... za dwa dni walentynki?
o jak sie ciesze, o jak cudownie i wspaniale
ja nie wiem co za idioci wymyslaja takie swieta
takie dni tylko wymuszaja oklamywanie ludzi wzgledem wlasnych uczuc
jakby zaden inny dzien nie byl dobry na wyznania milosne
taaaa

takie zostawanie w domu tylko poglebia moje poczucie samotnosci...

a coz samotna to ja ostatnio raczej nie jestem, co nie zmienia faktu, ze tak sie czuje

eeeeeeeeeeee
nie podba mi sie to
na prawde mi sie to nie podoba

ide cos sfagocytowac (hehe)

skomentuj (0)

2004-02-09 23:14:29
uuuh
po dlugim tygodniu szczescia, nadchodzi taki dzien
gdy wreszcie nie uklada sie czlowiekowi wszystko po jego mysli, ale i tak jest szczesliwy
fajne sa takie dni, bo sie zdaje sobie z wagi wysilku, nie jedynie glupiego fartu
a z drugiej strony, to cudowne uczucie nierealnosci, przyjmuje sie jako cos zupelnie normalnego
dziwny dzien, dziwny nastroj
nic sie nie uklada- a ja sie ciesze z zycia
dawno tak nie mialam...

a tak doslowniej co u mnie?

nowy semestr wcale nie idzie mi tak
dobrze, jak planowalam
szczerze mowiac jak na razie to oceny mam jeszcze gorsze, wiec...ehh nie ma co sie zalamywac :]

a poza tym to po prostu mi za dobrze w zyciu
czy ja zrobilam cos dobrego ostatnio, bo jakos nie wydaje mi sie abym sobie szczegolnie czyms zasluzyla na tyle szczescia
no ale pretensji do boga jak na razie nie skaladam, bo ufam w zmiennosc losu, wiec niedlugo bedzie gorzej

chyba za duzo uzywalam w tym tekscie slowa szczescie
czy ja na prawde jestem szczecliwa?
czy jestem az tak nawina, ze wierze we wlasne szczescie?
czy ja w ogole potrafie byc szczesliwa?

ehhh
tak zapomnialam, ze ja jestem calkowitym wrogiem szczescia,
ze przyjemnosc sprawia mi jedynie krzywdzenie innych
...faktycznie zapomnailam





skomentuj (0)

2004-02-01 15:28:28
szpilki
no moze nie szpilki
ale na pewno pierwsze w moim zyciu buty na obcasach
hehe jak to mozliwe, aby 17 latka jeszcze nigdy nie miala szpilek?
a no tak
nienawidze butow na obcasach, pozatym jestem dosc wysoka, no i chyba zbyt wygodna i leniwa aby sie meczyc :]
az tu wreszcie nadeszla taka dziwna okazja, gdzie wrecz musze takowe obuwie posiadac
i wiecie, jak fajnie :D
hehe tylko tak mi stopy spuchly
aaaaj
ale mam poczucie kobiecosci i atrakcyjnosci moich lydek
mile uczucie :]
no i chyba juz wiem, jak ide na ta cala smieszna studniowke
hehe ale chyba nie bede tu zdradzac
powiem tyle, ze opcje sukienki odrzucam
mam sliczna spodnice
i teraz oczywiscie gora :/
no z tym mam jeszcze maly problem
ale chyba nie bedzie tak zle :)
no,a to co mnie dziwi
to to, ze juz nawet chce tam isc
podoba mi sie opcja slicznego wygladania u boku ciastecka
no i jest jeszcze kilka innych, niezbyt moralnych powodow hehe
no niewazne

ahh zmeczona... jednak chodzenie po sklepach oprocz wiadomej przyjemnosci, dostarcza rowniez zbyt wielu emocji, ktore wykanczaja kompletnie




I'll find another way to keep myself from getting lost in you
skomentuj (0)

2004-02-01 10:28:31
what was i waiting for?
taki ten swiat wydaje sie byc zupelnie inny
bardziej zagmatwany, lecz absurdalnie droga przezemnie obrana zdaje sie byc bardziej oczywista
powoli zaczynam sobie uswiadamiac wlasne szczescie
ze dostalam to, o czym zawsze marzylam
dokladnie to

mysle, ze dostrzeglam wiele rzeczy
szczerze mowiac niezbyt przyjemnych, aczkolwiek koniecznych
ale widzac siebie w trakcie wyrzutow sumienia, na prawde usprawiedlilam sama siebie
choc jednoczesnie postanowilam nie dopuscic siebie ponownie do takiego stanu
i nawet wiem, kto mi w tym pomoze
-cistecko :]

boje sie tylko ze zrobie o jeden krok za duzo i spadne...
tak nie mozna!



skomentuj (0)

2004-01-30 23:51:15
chyba...
...zaczynam zachlystac sie woda
cos ciagnie mnie uparcie na dno
a ja nawet nie probuje sie bronic...

moje zycie?
jest calkowicie inne
cos nagle, nawet nie to ze wywrocilo sie do gory nogami, po prostu to juz nie to samo, bo nie ten sam wlasciciel
wiec dlaczego, skoro ja to juz nie ja, musze placic za grzechy z przeszlosci wlasnie teraz?

chcialabym troche napisac o wewnetrznej sile
bedzie mi jej teraz wiele potrzebnej
czy poradze sobie?
obawiam sie, ze nie jestem w stanie tego potwierdzic
ale chcialabym
na prawde

w ogole dziwie sie samej sobie
jak mozna tak diametralnie zmieniac zdanie z dnia na dzien
na prawde niezla przemiana sie we mnie dokonala
ale boje sie, ze ona dlugo nie wytrzyma

jak mozna byc tak niepewnym wlasnego charakteru?
uciazliwe






skomentuj (0)

2004-01-25 18:38:44
forbidden forest
gdzies po drodze utracilam wlasna moralnosc
nie zatrace jednak siebie

powoli zaczynam panikowac
w ogole co sie ze mna dzieje?
wciaz powtarzam sobie:
"kes uspokoj sie, wez ty sie zachowuj normalnie"
niestety nie wychodzi :/

coz notka po raz kolejny miala byc optymistyczna

tak sobie mysle nad tym zdaniem u gory
i chyba jestem na drodze wstecz w poszukiwaniu tej zatraconej moralnosci
zyczcie mi powodzenia

dla wlasnego dobra ;P


skomentuj (0)

2004-01-24 17:19:05
kolejny etap nibydziury?
czuje, ze zaczynam zanurzac sie w jeziorze bez dna
a najgorsze jest to,
ze wcale nie brak mi powietrza
skomentuj (0)

2004-01-22 17:55:08
bierze mnie dzis na pisanie...:]
wiec tak
siedze sobie wlasnie na blogu jakiejs 13 latki, ktorej marzeniami sa:
zobaczenie na zywo mela gipsona (hehe)
zwiedzenie calego swiata
dostanie "komury z kolorowym wyswietlaczem"
znalezienie bogatego, przystojnego meza
i...bycie kochana



cala prostota myslenia i sposob pojmowania szczescia w takim wieku jest wrecz uroczy

to takie irytujace, ze teraz potrzeba mi o wiele wiecej do poczucia realizacji
czlowiek moze miec wszystko zapewnione, nie ma zadnych powaznych problemow, a nawet wszystko uklada sie po jego mysli
lecz wciaz jednak zdaje sobie sprawe z jakiegos niedosytu
z potrzeby wymowienia na glos wszystkich swoich mysli
poczucia jakiegos sensu w zyciu
a nawet dopatrzenia sie wyzszej instancji
nie mam pojecia coz uczynic aby doglebnie poczuc, ze ja istnieje
chcialabym zupelnie namacalnie odczuc wlasna realnosc


ja mam chyba depresje zimowa
brak swiatla fatalnie wplywa na moja emocjonalnosc

(to chyba mialo rowniez przeslanie metaforyczne)

ta notka nie miala wyjsc taka jaka wyszla :

chcialam tu tylko napisac, ze u mnie wszystko dobrze
i ze snuje rozne przemyslenia i to nawet niekoniecznie o mnie samej

wyszlo jak wyszlo
a czy mi uwierzycie...




skomentuj (0)





{księga}

other
dominaanimi
wenaaa
myka
clover


2006
sierpień
2005
sierpień
maj
styczeń
2004
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


Design by Fuckthaluv For Layout4you